Ghostwriting - korzyści, o których się nie mówi
18/11/2016
Najciekawsze w ghostwritingu jest to, że prawdziwe korzyÅ›ci zaczynajÄ… siÄ™ dopiero tam, gdzie koÅ„czÄ… siÄ™ wszystkie oficjalne powody. Ludzie mówiÄ…, że zamawiajÄ… książkÄ™, bo nie majÄ… czasu, bo nie potrafiÄ… pisać, bo chcÄ… „pomocy”. To tylko wierzchnia warstwa. Pod spodem dziejÄ… siÄ™ rzeczy, o których nikt nie mówi gÅ‚oÅ›no — bo sÄ… zbyt intymne, zbyt trafne albo zbyt obnażajÄ…ce.

photo: Katerina Holmes
Pierwsza z nich pojawia siÄ™ już na etapie rozmów. Klient opowiada swojÄ… historiÄ™, czÄ™sto w sposób chaotyczny, peÅ‚en luk, skrótów i miejsc, których wolaÅ‚by nie dotykać. I nagle okazuje siÄ™, że ktoÅ› obcy potrafi zrozumieć go lepiej niż on sam. Ghostwriter nie sÅ‚ucha sÅ‚ów — sÅ‚ucha tego, co dzieje siÄ™ miÄ™dzy nimi. WyÅ‚apuje rzeczy, które klient przeżyÅ‚, ale nigdy nie nazwaÅ‚. Widzi wzorce, których klient nie zauważa, bo patrzy zbyt blisko. To nie jest pisanie. To jest czytanie czÅ‚owieka.
Druga korzyść jest jeszcze bardziej zaskakujÄ…ca. W trakcie pracy nad książkÄ… klient zaczyna widzieć swoje życie w sposób, którego wczeÅ›niej nie znaÅ‚. Nie dlatego, że je opowiada — tylko dlatego, że ktoÅ› je ukÅ‚ada. Nagle widać, gdzie historia naprawdÄ™ siÄ™ zaczęła, gdzie skrÄ™ciÅ‚a, gdzie utknęła, a gdzie wydarzyÅ‚o siÄ™ coÅ›, co miaÅ‚o znaczenie, choć klient nigdy nie poÅ›wiÄ™ciÅ‚ temu uwagi. To jest porzÄ…dkowanie życia na poziomie, którego nie oferuje żaden coaching, terapia ani warsztaty w górach. Książka staje siÄ™ lustrem, które pokazuje czÅ‚owieka w wersji, której nie widziaÅ‚ od lat.
Kolejna rzecz, o której nikt nie mówi: książka napisana przez ghostwritera brzmi jak klient, ale w wersji, którÄ… klient zawsze chciaÅ‚ mieć. Nie chodzi o upiÄ™kszanie. Chodzi o wydobycie tonu, który byÅ‚ w nim od dawna, tylko zakopany pod codziennoÅ›ciÄ…. To jak zobaczyć siebie w Å›wietle, które wreszcie dziaÅ‚a na korzyść — nie sztucznie, nie teatralnie, po prostu tak, jak powinno być od poczÄ…tku.
Jest też aspekt, o którym mówi siÄ™ najmniej, bo jest najbardziej niewygodny: ghostwriter chroni klienta przed nim samym. Każdy, kto próbowaÅ‚ pisać o sobie, wie, jak Å‚atwo wpaść w ton, który brzmi jak zemsta, żal, autopromocja albo desperacja. Ghostwriter jest jedynÄ… osobÄ…, która powie: „Nie, tego nie napiszemy. Chyba że chcesz, żeby ludzie cytowali to na memach.” To nie jest cenzura. To jest ratowanie reputacji, zanim reputacja zdąży siÄ™ sama podpalić.
Książka napisana dobrze dziaÅ‚a też jak karta dostÄ™pu do miejsc, do których wczeÅ›niej klient nawet nie zaglÄ…daÅ‚. Nie dlatego, że jest książkÄ…. Dlatego, że jest dobrze opowiedzianÄ… historiÄ…. W Å›wiecie, w którym wszyscy mówiÄ…, ale nikt nie sÅ‚ucha, dobrze napisana narracja przebija siÄ™ przez haÅ‚as. To nie jest publikacja. To jest narzÄ™dzie wpÅ‚ywu. Dowód kompetencji, zanim klient otworzy usta.
Najbardziej intymna korzyść ghostwritingu pojawia siÄ™ jednak dopiero na koÅ„cu. Kiedy klient czyta gotowy tekst i po raz pierwszy widzi siebie w wersji, którÄ… zawsze nosiÅ‚ w gÅ‚owie, ale nigdy nie potrafiÅ‚ przeÅ‚ożyć na sÅ‚owa. To nie jest fikcja. To jest wydobycie tego, co byÅ‚o w nim od dawna, tylko zakopane pod codziennoÅ›ciÄ…, obowiÄ…zkami, brakiem czasu i brakiem dystansu.
A na samym koÅ„cu zostaje jeszcze jedna rzecz, o której nie mówi siÄ™ prawie nigdy: trwaÅ‚ość. Kiedy klient nie bÄ™dzie miaÅ‚ już siÅ‚y opowiadać swojej historii, książka zrobi to za niego. I zrobi to dobrze. Bo napisaÅ‚ jÄ… ktoÅ›, kto potrafiÅ‚ sÅ‚uchać — naprawdÄ™ sÅ‚uchać — a nie tylko notować.
Jola Babij /Media Production JB