Jak długo to potrwa?

03/03/2021

Tytułowe pytanie jest zasadniczym. Odpowiedź zaś standardowa dla wszystkich: dokładnie tyle, ile potrzeba. Aczkolwiek w Media Production JB wszystko co dotyczy napisania konkretnej książki, zawsze jest zawarte w stosownej umowie. I zwykle się jej trzymamy. Chyba żeby nie, wtedy aneksujemy kontrakt. Dzieje się tak na przykład w sytuacji, gdy zleceniodawca chce jakiś dodatkowy rozdział lub nastąpią nieprzewidziane okoliczności w świecie zewnętrznym. Niemniej owe - już na wstępie niecierpliwe - „ile zajmie napisanie książki?” wymaga wytłumaczenia.

ile zajmuje napisanie książki

Inaczej pisze się biografie, inaczej autobiografie, kryminał czy bajkę. Znaczenie ma nie tylko gatunek, ale i styl danego pisarza i to w jaki sposób pracuje nad książką.  Zrywami, bez planu, a może według ściśle rozpisanego harmonogramu? Każdy pracuje jak umie lub jak mu najwygodniej.

„Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn pisana była przez rok, „Harry Poter i kamień filozoficzny” K. K. Rowling przez sześć lat, a „Opowieść wigilijna” Ch. Dickensa powstała  w sześć tygodni. Tolkien zaś „walczył” z „Władcą Pierścieni” przez szesnaście lat. Nie ma więc sztywnych ram czasowych. Można jednak sobie pracę ułatwić przygotowując konspekt, zarys fabuły, wyznaczając  terminy poszczególnych etapów zlecenia. Dzięki temu proces nie rozłazi się. Choć są i tacy, którzy twierdzą – że ów plan ogranicza i dlatego wolą „iść na żywioł”. Ma to sens przy np. pisaniu bajeczki. Ale już przy powieści grubej niczym cegła, z zawiłą intrygą, pełnokrwistymi bohaterami, no raczej się to nie sprawdzi. Trzeba więc w tym wszystkim znaleźć złoty środek.

W Media Production JB standardowo książki o tematyce biograficznej jesteśmy w stanie stworzyć w dwa, trzy miesiące (w tym redakcja tekstu, podwójna korekta). Jeśli konieczny jest research (po polsku: badania, poszukiwania), sprawdzenie dat, miejsc, faktów lub przeprowadzanie wywiadów etc. to wiadomo, że się czas wydłuży. Te autobiograficzne z dużą ilością dokumentów do opracowania, to zajęcie na jakieś cztery, czasem sześć miesięcy. Kilkunastustronnicowe prace konkursowe - w tydzień lub sześć tygodni. Na powieści trzeba poczekać najdłużej: sześć, dziewięć miesięcy. W zależności od stopnia zawiłości fabuły, wszelkich okoliczności bardziej lub mniej sprzyjających etc.

Pisanie to proces twórczy i każdorazowa próba nadmiernego nacisku na autora, żeby extra przyspieszył, zapewne skończy się artystycznym… wqrwieniem. Tyle z tego dobrego, że może to być znakomitym zaczątkiem do dramatu lub kryminału. Ale to już temat na inną okazję. Reasumując wywód, termin ustalamy przed rozpoczęciem zlecenia (czas nie jest więc dla nikogo zaskoczeniem). Pisanie to nie bieg przez płotki, popchnąć się nikogo nie da, żeby szybciej poleciał.