Dlaczego tak drogo

22/03/2016 

Spotykamy się z wieloma pytaniami o cenę filmu, spotu czy jakiejkolwiek innej realizacji filmowej. To oczywiste. Ale też i ze zdziwieniem - że skoro w dobie wszystko mających telefonów, aparatów i kamer, każdy może zrobić sobie reklamę firmy sam (albo przynajmniej kupić ją za bezcen z uwagi na łatwą dostępność do tegoż sprzętu) - to dlaczego mamy ceny takie, a nie inne. I tu zaczynają się schody do zrozumienia tematu.

jola_babij 

Pytanie dlaczego nie można nakręcić reklamy za 100-200 zł? A no można. Pod warunkiem, że wszystkie jej czynniki składowe kosztowałoby po kilka zł za sztukę. To i owszem. Dodajmy, że kręcenie takiego 30 sekundowego spotu to kilka godzin samego nagrywania. A gdzie reszta? Na te parę sekund gotowego clipu składa się kilkanaście, kilkadziesiąt ujęć. Każde powtarzane, tak na wszelki wypadek. A poza tym musimy mieć z czego wybrać te najlepsze. Na to wszystko potrzeba czasu. Mija więc jedna godzina kręcenia, druga, trzecia i tak aż do skutku. Wszystko według określonego schematu i scenariusza. Ten, sam się nie napisze… a bynajmniej nie za darmo. Jeśli w trakcie nagrywamy wypowiedzi niezbędne do umieszczenia w filmie, to ten czas zwielokrotnia się (nikt nie powie bez błędu, tu mrugnie, tam się zaśmieje – no duble są konieczne). Jeżeli w filmiku są zawarte wypowiedzi jakichś osób, to trzeba je tak ładnie przyciąć, wstawić w odpowiednie miejsce, zmontować, żeby człowieka nie ośmieszyć i żeby miało to związek oraz sens z całokształtem realizacji filmowej. Stąd, niezbędna opieka redaktorska. Co oczywiście, też kosztuje. Materiał filmowy musi być okraszony podkładem muzycznym. Koniecznie licencjonowanym, a to dodatkowy koszt (w zależności od docelowego miejsca publikacji filmu, większy lub mniejszy). Jeśli w reklamie bądź filmie konieczne jest umieszczenie lektora, to liczmy się z tym, że nie wykona on pracy za darmo. Za gadanie bierze pieniądze. Taka praca. Montażysta filmu też nie ma łatwo, więc i jemu wynagrodzenie należy się.

Inaczej wyceniana jest relacja filmowa z bankietu firmowego, innym kryteriom cenowym poddawany jest spot z udziałem statystów lub kręcony z powietrza. Nie ma więc możliwości podania w naszym cenniku konkretnej kwoty za poszczególne materiały filmowe, kiedy nie znamy szczegółów zadania. Dlatego, określamy jedynie koszty początkowe danej realizacji. Aczkolwiek często bywa, że nie są wyższe. Ba, zdarza się - że schodzimy z ceny na rzecz dłuższej współpracy. Natomiast zawsze - po zazpozaniu się z konkretnym zleceniem oraz potrzebami klienta, jesteśmy w stanie określić ostateczny koszt przedsięwzięcia. 

Powtarzamy z uporem maniaka, wszystko kosztuje - ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, mamy w swojej ofercie różne dogodne formy płatności oraz współpracy. Zdarza się, że część wynagrodzenia przyjmujemy w gotówce, a część w bonach upominkowych, w towarze, usłudze. Czasem sami ponosimy wszystkie koszta, bo takie mamy życzenie i np. sponsorujemy całą realizację. Wiele zależy od warunków współpracy na jaką obydwie strony zdecydują się. Wszystko też jest kwestią rozmowy. I to od niej się zaczyna. Ta akurat, nic nie kosztuje.

Jesteśmy otwarci na różne propozycje, a dodatkowo wspomagamy nowe firmy, które jeszcze nie mają znanej marki. Co ciekawe, nowe firmy bądź te, które są na rynku krócej niż dwanaście miesięcy - chętniej zdają się na nasze pomysły i wszelkie nowości z zakresu reklamy. Dla nich jedynym ograniczeniem może być tylko koszt - na resztę są otwarte bez ograniczeń. To cieszy, bowiem my również chcielibyśmy pokazać swoje możliwości, niestety polski rynek reklam jest jeszcze mocno stereotypowy i wielu klientów, chce mieć reklamę taką jak kolega z branży (bo nie chce się za bardzo wyróżniać - a to błąd).

Dla wielu klientów w dalszym ciągu kluczową informacją każdej transakcji jest cena. Jednak badania światowych marketingowców wskazują, że tylko 25 procent klientów dokonuje wyboru na podstawie ceny. Pozostali, jeśli oferta jest na wysokim poziomie, będą kierować się jakością usługi lub towaru. Klient chcący zapłacić jak najmniej, zawsze będzie szukał obniżenia kosztów u konkurencji. Taka prawda. Dlatego nie będziemy zmierzać w kierunku obniżania cen, ale dążyć do rozwijania naszych możliwości i umiejętności. Cały czas kształcimy się, uczymy od lepszych i przekonujemy klientów, że inwestowanie w promocję i reklamę to najlepsze, co można zrobić dla swojej firmy. A ceny, mamy naprawdę przystępne. Wystarczy przewertować cenniki konkurencji - oraz ich portfolio. Bo jedno z drugim, niestety musi iść w parze. 

 

 

tekst i foto: Jola Babij /Media Production JB

*firmy i media zainteresowane naszymi usługami zapraszamy do kontaktu: mediaproduction.jb@gmail.com