Better is the enemy of the good

03/11/2017

Dziesiąta zasada z filozofii Kaizen głosi, że "doskonalenie, ulepszanie nie ma końca". Przekornie powinna tu być jednak mała uwaga: nie powinnno to dotyczyć wszelkiej maści twórców. No więc, mówimy i tak, i nie, owemu ulepszaniu bez końca.

ghoswriter Jola Babij


Gmeranie w tekście i zmiany, zmiany, zmiany wcale nie muszą prowadzić do jego ulepszenia. Jak to się mówi, "better is the enemy of the good" czyli lepsze jest wrogiem dobrego. Prawda stara jak świat. Cyzelowanie w nieskończoność tekstu artykułu, książki, scenariusza etc. naprawdę nie jest dobre. Autor, a zwłaszcza debiutant, sam nie jest w stanie obiektywnie ocenić swojej pracy ani jej poprawić. Po prostu po pewnym czasie mózg już na tyle zna tekst, że nie ma możliwości aby zauważył - co jest nie tak. Powinna to zrobić osoba z zewnątrz, ktoś kto chłodnym okiem wyłapie wszelkie niedociągnięcia, błędy merytoryczne, niuanse. I nie mówię tutaj o korekcie, ale o całościowym spojrzeniu na projekt książki - czyli redakcji. A ściślej, redakcji zewnętrznej. Dlatego warto zlecić to komuś innemu. Najlepiej specjaliście z branży.

Tak się składa, że możemy polecić kogoś naprawdę sensownego. Jeśli więc komuś potrzeba redaktora do oceny gotowej już książki, ale jeszcze przed jej wydaniem - zapraszamy do kontaktu. Podamy namiary na bardzo fajnego redaktora-recenzenta. Na jakości się nie oszczędza. Zwłaszcza, własnego dzieła. Warto mieć to na uwadze.